Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

February 16 2015

niewiastadzielna
Switzerland by Ben Roberts
Reposted fromlifeless lifeless viamojenastroje mojenastroje

November 05 2014

niewiastadzielna

Radość - Leopold Staff


Jak Ci dziękować, żeś mi dał tak wiele
Iż jestem w życiu jak ów gość przygodny
Co zaproszony, został na wesele
Niespodziewanie i nie odszedł głodny

Duszą spokojną wstecz się nie oglądam
Za przeszłym życiem, które już nie wróci
I w swej radości niczego nie żądam
Tylko dziwuje się, że radość smuci
 
Jesień ma złotą pogodą się głosi
O pełnym ciszy, łagodnym wieczorze
I rozczulone serce moje wznosi
Okrzyk zachwytu: Bóg Ci zapłać, Boże!
Reposted byrybasferycznajuhasowa

January 13 2014

niewiastadzielna

Podrywać czy nie podrywać - męskim okiem

czekanie

"Niestety ostatnimi czasy widoczna jest ewidentna zamiana ról. Wystarczy pójść do klubu na imprezę i naszym oczom ukazują się stojący pod ścianą panowie i tańczące kobiety, które robią wszystko by zwrócić na siebie uwagę. Panie robią wszystko, żeby panowie do nich podeszli – ale panowie twardo stoją, czekają na ich ruch. Oczywiście są wyjątki, bo z pewnością znajdziemy facetów, którzy się bawią i tańczą z kobietami, ale z własnej obserwacji wiem, że coraz częściej – i znacznie więcej pojawia się tych pod ścianą, dobrze ubranych z piwem czy drinkiem w ręku – którzy swoją postawą sygnalizują – jestem wolny, możesz mnie poderwać, podejdź do mnie a się pobawimy.

Niestety coraz częściej kobiety uczą facetów, że to one powinny podrywać – powoli staje się to normą, a większość facetów idących w życiu na łatwiznę przyjmuje to z zadowoleniem.

Martwi mnie też fakt, że zjawisko te zaczyna się rozwijać w kręgach religijnych, w kręgach wspólnotowych. Kiedy to Piękne wyszukują przy ołtarzu ministrantów, kolegów ze wspólnoty czy scholi i później przez kilka następnych tygodni głowią się jak ich poznać, co zrobić by ich sobą zainteresować. Może zagadam na fejsie? Piękne idą na pielgrzymkę i od pierwszego dnia wyhaczają Panów i starają się ich poznać.

Oj te role.. ciągle się zamieniają..

Nie mówię, że to jest złe. Bo to zależy czego oczekujesz od faceta. Jeśli chcesz być dla faceta podana na tacy – proszę bardzo. Jeśli chcesz budować ten związek, brać odpowiedzialność za związek – proszę bardzo.

Ze swojej perspektywy mogę wam powiedzieć, że to miłe kiedy jestem podrywany przez kobietę, niestety też bardzo ulotne – bo nie wiem dlaczego, ale nigdy nie byłem w związku z dziewczyną, która próbowała mnie poderwać. Dlaczego? Dlatego, że taka kobieta nie stanowi dla mnie wyzwania – a mężczyzna jest ze swojej natury zdobywca. Jeśli facet ma wszystko podane na tacy – to włącza się u niego pewien mechanizm – mechanizm lenistwa. Jeśli pragniesz wielkiej, szalonej miłości, pełnej wrażeń. Jeśli pragniesz być zaskakiwana albo czuć się zaopiekowana – to istnieje duże prawdopodobieństwo, że tego nie otrzymasz od faceta, którego sama poderwałaś. Nie jest to aksjomatem, ale to bardzo częsty przypadek.

Kiedy facet pragnie zdobyć kobietę, pojawia się w nim wielka siła, moc sprawcza, moc twórcza. Jest wtedy stanąć na głowie, robić dla niej szalone rzeczy, opiekować się nią, budować z nią trwałą relację, rozmawiać godzinami, poznawać jej serce. Wtedy facet prowadzi relację w związku. Prowadzi relację narzeczeństwa, małżeństwa.

Kiedy facet jest zdobywany i podrywany przez kobietę, często skupia się przede wszystkim na jej cielesności, na seksualności – i nie chodzi mi tu tylko o seks. Ale wtedy nie wiadomo czemu, ta więź z jego strony jest budowana przede wszystkim na tym co widoczne dla oka. I pewnie z czasem to się zmienia – bo albo taki związek się rozpada, albo facet zaczyna w niej widzieć więcej. Ale jeśli facet nie wyrwie kobiety – to też pierwszy nie pomyśli o ślubie – coś w tym jest.

To jak się teraz zachowasz, czy będziesz go podrywać i wyrywać bardzo rzutuje na waszą potencjalną przyszłość. Na odpowiedzialność faceta jako ojca, na troskę o żonę i dzieci.

To jasne, że kobieta przyciąga wyglądem a zatrzymuje sercem Kobieta zapatrzona w Jezusa Chrystusa będzie dodatkowo miała w sobie światło, światło, które nigdy nie gaśnie – wtedy będzie przyciągała pięknem Jezusa Chrystusa, światłem Jezusa Chrystusa.

Nie rozglądaj się w Kościele, na spotkaniach modlitewnych w poszukiwaniu tego jedynego – pozwól mu się odnaleźć. Czasami z przyczyn niezależnych od was, wpada wam ktoś w oko, trochę w serce i co wtedy? Wtedy należy się modlić, i jeśli to ma być ten wasz – to Bóg da okoliczności ku temu byście się poznali. A jak już się poznacie to nie zapraszajcie go na herbatę, nie podrywajcie na tekst "a nauczysz mnie grać na gitarze?" albo "zepsuł mi się komputer".

Jeśli pragniesz wielkiej miłości, Bożego męża, rodziny w Bogu to zapatrz się na osobę Jezusa Chrystusa. Czerp od Niego moc i światło. Czerp od niego radość. Kobieta powinna zatracić się w Bogu, zatracić swoje serce dla Niego, a wtedy Bóg stawia na drodze odpowiedniego mężczyznę, dla którego stanie się całym światem. Czasami to się dzieje bardzo szybko, czasami Bóg potrzebuje waszej cierpliwości i czasu. Bóg chce żebyście oddały Mu to całkowicie – bo kiedy będziecie od tego prawdziwie WOLNE – zacznie wypełniać się Jego WOLA względem was. I pamiętajcie, że On chce dla was jak najlepiej, chce dla was zapewnić jak najlepszą przyszłość."


- Jakub, współautor strony Uwolnić serce
https://www.facebook.com/tajemnicaserca
Reposted bya-ku-ku-kueterniadreamerrecrivaindziesieciozlotowkaagnieszekcryingangeljustdisappearmizukageraltbemygabrielrybasferycznamagiaumieraniepassionatedabouthimmagialuckyonedreamsandlove

January 01 2014

niewiastadzielna
Nie utrudniaj :P Wszystkiego dobrego.

November 07 2013

niewiastadzielna
A no, warto. Piękna jest. A każdemu mężczyźnie podtykać "Dzikie serce" ;)

October 07 2013

niewiastadzielna

October 05 2013

niewiastadzielna
niewiastadzielna
Proszę, do syta (jeśli starczy).

September 16 2013

niewiastadzielna
A na dole mówiono, że nic nie będzie widać, bo chmury...

September 05 2013

niewiastadzielna
A no, widoki niesamowite, dane mi było przejść pierwszy raz, pewno nie ostatni :)

May 21 2013

niewiastadzielna

Syr 2, 1-11


Synu, jeżeli masz zamiar służyć Panu, przygotuj swą duszę na doświadczenie.

Zachowaj spokój serca i bądź cierpliwy, a nie trać równowagi w czasie utrapienia.

Przylgnij do Niego, a nie odstępuj, abyś był wywyższony w ostatnim twym dniu.

Przyjmij wszystko, co przyjdzie na ciebie, a w zmiennych losach utrapień bądź wytrzymały. Bo w ogniu doświadcza się złoto, a ludzi miłych Bogu w piecu utrapienia.

Bądź Mu wierny, a On zajmie się tobą, prostuj swe drogi i Jemu zaufaj.

Którzy boicie się Pana, oczekujcie Jego zmiłowania, nie zbaczajcie z drogi, abyście nie upadli.

Którzy boicie się Pana, zawierzcie Mu, a nie przepadnie wasza zapłata.

Którzy boicie się Pana, spodziewajcie się dobra, wiecznego wesela i zmiłowania.

Popatrzcie na dawne pokolenia i zobaczcie: któż zaufał Panu, a został zawstydzony? Albo któż trwał w bojaźni Pańskiej i był opuszczony? Albo któż wzywał Go, a On nim wzgardził?

Dlatego że Pan jest litościwy i miłosierny, odpuszcza grzechy i zbawia w czasie utrapienia.
Reposted byegoisteedreamerrwhoeverliveattherainbowshillenyaejzegeraltdellesmagiapassionatedabouthimblackpottageLiveWellLoveMuchnotengohambremagia

March 01 2013

niewiastadzielna
Nom, też mnie powaliło... I jeszcze bardzo skojarzyło z "Małą drogą" św. Teresy. A słowa te wydają się jeszcze mocniejsze przez fakt, że nie wypowiedział ich teraz, a trzy lata temu... (książka-wywiad: Światłość Świata, wyd. Znak 2011, s. 82)

February 12 2013

niewiastadzielna

- A myśmy się spodziewali...
- O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia...

(Łk 24, 21.25)

November 07 2012

niewiastadzielna

November 06 2012

niewiastadzielna
Pewien człowiek, w sprawach tego świata uznawany za mędrca, odwiedził kiedyś Abba Zenona.
- Abba - zapytał go - możesz mi powiedzieć kim jest filozof?
- Filozof to ktoś taki, kto jest jak ślepiec - odpowiedział starzec - szukający w ciemnym pokoju czarnego kota, którego tam wcale nie ma.
- No, a teolog?
- Teolog jest taki sam, tylko że czasem znajduje kota.
Reposted byzEveRpliszka
niewiastadzielna
Pewien młody mnich płukał właśnie jarzyny, gdy zbliżył się do niego jeden z braci i chcąc wystawić go na próbę, zapytał:
– Mógłbyś mi powiedzieć, o czym dzisiaj w porannej homilii mówił nasz starzec?
– Nie pamiętam już – wyznał młodzieniec.
– To po co słuchałeś tej homilii, jeśli jej nie pamiętasz?
– Widzisz bracie: woda obmywa moje jarzyny i nie zostaje w koszu, a przecież jarzyny są potem czyste.
Reposted byzEveRabracadabraajammkasiulatouchableKatSoularnikgeraltcryingangelcoffeegrinderilovegreenamiegrzypsliveattherainbowbalbinaarnikblackpottagepliszka
niewiastadzielna
Pewien niedawno nawrócony młodzieniec pyta starca:
– Abba, to teraz całkiem będę musiał wyrzec się świata?
– Nie bój się – odparł starzec – jeśli twoje życie będzie naprawdę chrześcijańskie, to świat natychmiast wyrzeknie się ciebie.
Reposted byzEveRgeraltarnikjammcryingangelcoffeegrindertouchablepositanoffinakblackpottage

October 19 2012

niewiastadzielna

Josif Brodski - ***


Zastępowałem w klatce dzikie zwierzę,
wypalałem swój wyrok i ksywę gwoździem na ścianie baraku,
grałem w ruletkę, plażowałem na Riwierze,
jadłem obiad z diabli wiedzą kim we fraku.

Z wysokości lodowca świat oglądałem polarny,
trzykroć tonąłem, dwakroć mnie skalpel chlastał.
Rzuciłem kraj, który mnie wykarmił.
Z tych, co mnie zapomnieli, złożyłoby się miasto.

Włóczyłem się po stepach, gdzie wrzask Hunów brzmi jeszcze w wichrze,
przywdziewałem ubrania pod dyktando kolejnej mody
siałem żyto, kryłem papą smołową spichrze,
piłem każdy płyn z wyjątkiem suchej wody.

W sny moje wbiła się straży oksydowana źrenica,
chleb wygnania żarłem ze skórką, oczyszczając z okruchów blat,
przyzwalałem strunom głosowym na wszystkie dźwięki prócz wycia;
w końcu przeszedłem na szept. Dziś mam czterdzieści lat -

Co mogę powiedzieć o życiu? Rzecz to w sumie dość długa
Tylko nieszczęście budzi we mnie zrozumienie.
Ale póki ust mi nie zatka gliniasta gruda,
będzie się z nich rozlegać tylko dziękczynienie.

24 maja 1980

(tł. Stanisław Barańczak)
Reposted byszerelmesabracadabraashillenyaxenophobepliszka
niewiastadzielna

Josif Brodski

 

– Jaki jest w ogóle wasz zawód?
– Poeta. Poeta tłumacz.
– Kto was zaliczył do rzędu poetów?
– Nikt. A kto mnie zaliczył do rzędu ludzi?
– Czy uczyliście się tego?
– Czego?
– Żeby być poetą. Czy nie próbowaliście chodzić na uniwersytet, gdzie dają wykształcenie... gdzie uczą?
– Nie myślałem, że można to zdobyć wykształceniem..
– A czymże?
– Myślę, że to od... Boga.

(fragment stenogramu z procesu sądowego Josifa Brodskiego z 1964 roku; werdykt brzmiał: "Brodski systematycznie nie wypełniał obowiązku człowieka radzieckiego w dziedzinie wytwarzania wartości materialnych i zapewnienia własnego bytu, co widać z częstej zmiany miejsc pracy. Nie pracował, pisał i czytał na wieczorach swoje dekadenckie wiersze". Komisja do spraw współpracy z młodymi pisarzami doszła do wniosku, że Brodski "nie okazuje się poetą"; sąd skazał go za "pasożytnictwo" na ciężkie roboty pod Archangielskiem)
Reposted byszerelmesczeresnieMagnolia11katastrofoWasconunsteadyshysomersbyejzemikmikmikabracadabraageraltszynompliszkamademoiselle-introvertim-so-retardedkolektywYgrittesowlmarciatruskawkowoulaPorcelanowadupabladaloozikerpuszkaatrantawojtkugrubybisiaczinokapudziesztykatastrofoweirdnik

October 08 2012

niewiastadzielna
Reposted frommarysia marysia viacarse carse
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl